W tym wydaniu publikujemy tylko dwa teksty. Oba są historyczne, opisują ludzi i wydarzenia.
Pierwszy – autorstwa naszej młodej współpracowniczki Krystyny Berkan – dotyczy niezwykłego człowieka, Aleksandra Czesława Rzewuskiego, którego los i profil psychologiczny przypominają brata Alberta, czyli Adama Chmielowskiego, a z teatrem połączyła go postać Edwarda Gordona Craiga.

Drugi tekst, felieton Rafała Węgrzyniaka, opowiada o filmie zrealizowanym w warszawskim getcie, na którym zarejestrowane są, między innymi, występy Ireny Prusickiej i jej zespołu na scenie Nowy Azazel.
Sama postać tej artystki jeszcze pojawi się na naszym portalu, bo Jej dzieje są zbyt słabo rozpoznane, może dlatego, że nie skończyły się tragicznie, a przecież wcale przez to nie są mniej interesujące.
A dlaczego tytuł tego tekstu wstępnego nawiązuje do Feminy? Bo teatrzyk w którym występowała Prusicka tak się nazywał, a Rzewuski w piśmie „Femina” drukował swoje obrazki. Przypadek? Nie sądzę….
jhs.