Od redakcji 128(181), czyli Makbeta, Szela, Isaura i szewcy w świecie płynnego kleju.

Aktywistki, zupa i obraz Słoneczniki van Gogha (fot. dziennik.pl/ PAP/EPA/JUST STOP OIL HANDOUT)

Clou obecnego wydania Teatrologii stanowi niewątpliwie tyleż sarkastyczny, co zabawny felieton Marka Kochana. Utrzymana w tonie entuzjastycznym recenzja feministycznej i ekologicznej Makbety, zaprezentowanej przez niemiecki teatr z Bochum w Warszawie na scenie otwartej Marszem Złotej Waginy, zapewne wkrótce powinna stać się wzorem dla naszych współpracowników. W progresywnej inscenizacji szkockiej tragedii powraca wielokrotnie motyw protestów aktywistów ekologicznych w europejskich muzeach malarstwa oblewających zupami sprzedawanymi w puszkach słynne obrazy i przyklejających się do ścian.

Aktualna edycja Teatrologii przynosi ponadto trzy recenzje. O wystawieniu Szewców,Stanisława Ignacego Witkiewicza, w Teatrze Polskim we Wrocławiu w reżyserii Stanisława Melskiego pisze Kamil Bujny. Spektakl, mający swą genezę w słynnej realizacji wrocławskiej z 1982 będącej komentarzem do ruchu Solidarność i wprowadzenia stanu wojennego, ma być bodaj portretem dzisiejszych rewolucjonistów.

Najnowszą premierę Narodowego Starego Teatru w Krakowie, Baśń o wężowym sercu według uhonorowanej w 2020 Nagrodą Nike powieści Radka Raka o Jakubie Szeli, w adaptacji i reżyserii Beniamina M. Bukowskiego, omawia Artur Grabowski. Zwraca uwagę na paradoks epatowania wielkomiejskiej widowni chłopskim rodowodem popularnym ostatnio w kręgu nowej lewicy.

Oparty na kanwie brazylijskiej telenoweli spektakl Niewolnica Isaura, mający być krytyką uprzedmiotowienia kobiet przez popkulturę, wystawiony zaś przez Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu według scenariusza i w reżyserii Martyny Majewskiej, analizuje Kamil Bujny. Dyrekcja wałbrzyskiej sceny wyraźnie stara się więc godzić teatr krytyczny w duchu postępowym z odwołaniami do produktów kultury masowej mającymi przyciągnąć publiczność.

O Teatrze Kropka Theater Jolanty Juszkiewicz, obchodzącej niedawno jubileusz dwudziestopięciolecia działalności, pisze Andrzej Dąbrówka, zwracając uwagę na jej niekiedy zaskakujące inspiracje literackie i specyficzne cechy gry aktorskiej.

Publikujemy także, na prośbę Teatru, Wyjaśnienie Dyrekcji Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi w sprawie recenzji Pana Redaktora Jacka Kopcińskiego przedstawienia Sonaty Belzebuba w miesięczniku „Teatr”.

rw.