Od redakcji 175(228), czyli Upiór.

Dzisiejsze wydanie przynosi cztery recenzje. Wszystkie traktują o naszym starym, dobrym, słowiańskim Upiorze, mieszkającym pomiędzy światami żywych i umarłych – temat idealny na ostatni numer pisma przed dniem Wszystkich Świętych, zwanym również Świętem Zmarłych.

Jak na Polaków przystało polski teatr zapełniony jest postaciami Upiorów, które żyją na pełnych prawach pośród żywych, jak również stanami emocjonalnymi, gdy tęsknota za „drogimi nieobecnymi” organizuje życie tych, którzy zostali.

Z taką sytuacją mamy do czynienia w recenzowanej przez Ewę Millies-Lacroix sztuce E-E.Schmitta Wariacje enigmatyczne, wystawionej w nowym tłumaczeniu Jana Nowaka w Teatrze Ateneum w Warszawie w reżyserii Artura Tyszkiewicza.

W rodzaj upioro-wapirów zamieniają się też chłopcy uratowani z katastrofy lotniczej we Władcy much Goldinga, którą to powieść w adaptacji Nigela Williamsa pokazał na deskach Och-Teatru Piotr Ratajczak.

Także tęsknotą za przeszłością, bliskimi, którzy odeszli czy nami samymi z dzieciństwa motywowany jest polski kult „durnostojki”, któremu poświęcił swój wałbrzyski spektakl Polak sprzeda zmysły Michał Buszewicz, a opisał go Kamil Bujny.

Upiory w czystej postaci zapełniają scenę Teatru Wybrzeże, gdzie Jan Klata rozlicza się z rządami PiS-u ogromnym, wizyjnym spektaklem Wyzwolenie, według wybitnego utworu Stanisława Wyspiańskiego. Edward Jakiel, który opisuje tę premierę, twierdzi, że Klata tą realizacją oderwał Wyzwolenie Wyspiańskiego od Dziadów Mickiewicza, ale mi, mimo wszystko, chodzi po głowie ten fragment:

I Pieśń mówi: ja pójdę wieczorem,
Naprzód braci rodaków gryźć muszę,
Komu tylko zapuszczę kły w duszę,
Ten jak ja musi zostać upiorem.

Potem pójdziem, krew wroga wypijem,
Ciało jego rozrąbiem toporem:
Ręce, nogi goździami przybijem,
By nie powstał i nie był upiorem.

Rafał Węgrzyniak swoim felietonem żegna zmarłego niedawno Człowieka Teatru, Kompozytora, Dyrektora – Stanisława Radwana.

W Zapowiedziach pozostajemy w kręgu krakowskich wybitnych twórców i pamięci – zapraszamy na wystawę w MICET (w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie), zatytułowaną: „Jerzy Trela – Tak to czuję”.

jhs.

PS. Następne wydanie „Teatrologii.info” wypada w Dzień Zaduszny, w związku z czym go nie będzie.