Od redakcji 82(135), czyli „in your face” i „en face”.

W najnowszym wydaniu teatrologii.pl proponujemy tylko trzy teksty, ale każdy ma w sobie coś szczególnego.

Zaczynamy cykl felietonów naszej autorki Jolanty Hinc-Mackiewicz o nazwie „EN FACE”, czyli na wprost widza – konfrontacja, ale też spotkanie.

Na wprost widza – polskiego widza – stanęli białoruscy twórcy, których filmy można było zobaczyć na VII Festiwalu Filmów Białoruskich „Bulbamovie”, który odbył się w listopadzie w warszawskim kinie Iluzjon. To bardzo ciekawe i ważne wydarzenie – spotkanie zostało zorganizowane w zasadzie przez samych twórców niezależnych, z pomocą polskiej Filmoteki Narodowej (FINA). Można się zastanawiać, dlaczego na portalu teatralnym piszemy o festiwalu filmowym. Z dwóch powodów – po pierwsze twórczość artystów białoruskich należy poznawać wszelkimi dostępnymi drogami. Po drugie artykuł napisała nasza autorka, Kalina Zalewska, której teksty bardzo cenimy.

Zapraszamy też gorąco do lektury recenzji Artura Grabowskiego, który był na Dziadach Adama Mickiewicza w reżyserii Mai Kleczewskiej w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Wybitny intelektualista, człowiek ciekawy wszystkiego – Adam Mickiewicz zapewne chętnie by oglądał filmy pokazujące życie jego braci z kraju urodzenia, Białorusinów. Oni zaś mogą jechać do Krakowa i zobaczyć arcydramat romantyczny Mickiewicza osnuty na białoruskim obrzędzie dziadów. Będzie to jednak raczej strzał w twarz zamiast spotkania, raczej in your face niż en face.

jhs.

Adam Mickiewicz en face