Od redakcji 94(147), czyli czyj jest teatr.

W dzisiejszym wydaniu publikujemy cztery recenzje, omówienie książki i felieton.

Artur Domalewski pisze o premierze Alte Hajm/Stary dom Marcina Wierzchowskiego i Michaela Rubenfelda w Teatrze Nowym w Poznaniu, w której historia polsko-żydowskiej rodziny, z jej traumami Holokaustu, posłużyła do ukazania współczesnych wydarzeń, między innymi, na białoruskiej granicy, dając asumpt do ryzykownych analogii.

Sprawę Rity G. Jolanty Janiczak z Teatru Telewizji – postdramatycznej produkcji, bez linearnej akcji, z ciągiem dysocjacyjnych dialogów – omawia Andrzej Dąbrówka, konstatując, że w tym przypadku „mamy kakofonię wiecowych pokrzykiwań mających uprawdopodobnić ideologiczne przesłanie”.

Sen nocy letniej Krzysztofa Garbaczewskiego w VR-owej odsłonie ze Starego Teatru w Krakowie omawia Artur Grabowski, zauważając, że teatr to obecnie nie „toposy i symbole, ciała i maski, lecz animalna z gruntu wyobraźnia, ta chemiczna mieszanka płynów fizjologicznych, w której zatopione są nasze, tak złudnie osobowe, umysły”.

A w opolskim Teatrze im. Jana Kochanowskiego hiszpańska sztuka Pół na pół obrazująca współczesnego człowieka i jego „giętkie sumienie jeśli chodzi o samozadowolenie i własne dobro”. O premierze tej pisze Magdalena Mikrut-Majeranek.

W dziale Książki Hubert Michalak dzieli się swymi refleksjami po przeczytaniu wywiadu-rzeki Kamili Dreckiej z Janem Englertem pod tytułem Bez oklasków.

Felieton Jarosława Jakubowskiego z cyklu Okiem dramaturga to intrygująca rozmowa udręczonego dramatopisarza z wyluzowanym Kotem, stawiającym jakże trafną diagnozę: „Brniesz w sprawy beznadziejne, bo na przykład piszesz dla teatru, który jest ich, nie twój”.

mk.