
37. Milionerzy
Postaci:
Prowadzący quiz
Uczestnik quizu
Trwa telewizyjny quiz typu Milionerzy. Prowadzący uśmiecha się szeroko do Uczestnika.
– Andrzeju, wygrałeś 250 000 tysięcy złotych. Czy grasz dalej?
– Gram, oczywiście.
– Przed tobą pytanie za pół miliona. Dziedzina bardzo trudna – teatr. Czy jesteś na to gotowy?
– Tak, jestem.
– Dobrze, czytam pytanie. Która polska aktorka jest autorką słów, które padły na antenie TVP 28.10.1989 roku. Cytuję: „Proszę państwa, 4 czerwca skończył się w Polsce komunizm”. Była to: A – Nina Andrycz B – Maja Ostaszewska C – Beata Tyszkiewicz D – Joanna Szczepkowska.
– Kurczę, nie interesuję się polityką. Chyba nie wiem.
– Masz jeszcze możliwość skorzystania z ostatniej podpowiedzi…
– Wiem. Poproszę o odrzucenie dwóch skrajnych odpowiedzi.
– Dobrze, odrzucamy. I co widzimy? Że pozostało ci do wyboru „B” i „D”.
– Myślałem, że to Beata Tyszkiewicz powiedziała… W takim razie wybieram „D”.
Prowadzący patrzy na Uczestnika poważnie.
– Na pewno?
Uczestnik myśli.
– Wydaje mi się, że tak… Maja Ostaszewska była w 1989 roku za młoda, żeby cokolwiek ogłaszać.
– I masz rację! Autorką tych słów jest aktorka Joanna Szczepkowska! Brawo. Masz na koncie pół miliona złotych! Andrzeju, czy grasz dalej?
– Spróbuję.
– To pytanie jest także z dziedziny teatru. 11.11.2018 Polska obchodziła stulecie odzyskania niepodległości. Powiedz, ile twoim zdaniem polskich, państwowych teatrów dramatycznych wystawiło z tej rocznicy okolicznościowe premiery, nawiązujące bezpośrednio do tego wydarzenia. Można się pomylić o 10. A – 30 B – 20 C – 10 D – 0.
Uczestnik zastanawia się chwilę, po czym wyrzuca ramiona w triumfalnym geście.
– Wiem! Wiem! 20!
– Dlaczego tyle?
– Bo skoro można pomylić się o dziesięć, to tylko 20 mi pasuje.
– Jesteś pewien?
– Tak, jestem.
– I to jest twoja ostateczna odpowiedź?
– Tak!
Prowadzący robi efektowną pauzę.
– Niestety, Andrzeju. Nie zostaniesz milionerem. Prawidłowa odpowiedź to 0!
Prowadzący uśmiecha się smutno.
– Straciłeś milion.
Uczestnik łapie się za głowę.
Kurtyna opada.
38. W poszukiwaniu Progresu
Postaci:
Główna Siostra
oraz
Uczestnicy Kongresu
Scena i widownia jednego z najlepszych teatrów w Polsce, wypełniona po brzegi. Trwa Światowy Kongres Progresu. Na scenie przed mikrofonem stoi Główna Siostra i przemawia do wszystkich zebranych.
– Siostry i bracia! Osoby niebinarne i pozostałe płcie! Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Jesteśmy w końcu górą, ale nie możemy nawet na moment spoczywać na laurach. Już nie wystarczy w teatrze przenicować na scenie klasykę, wepchnąć na scenę kilku gołych facetów, postraszyć ludzi katastrofą klimatyczną czy lądowaniem UFO. To mamy już szczęśliwie za sobą. Musimy iść dalej. Wciąż dalej! Progres musi trwać w nieskończoność. Zebraliśmy się tutaj, że ustanowić nasze najważniejsze artystyczne cele na najbliższe lata. Czekam na propozycje.
Zgłasza się Brat#1.
– Ja proponuję, żeby zamienić teatry na miejsca zbiorowych apostazji. Będziemy instruować widzów krok po kroku, jak to zrobić. W tym celu zatrudnimy na etat księdza. Oczywiście naszego.
– Podoba mi się ta koncepcja. Kupuję ją, mój drogi bracie.
Rozlegają się brawa. Na ich tle wstaje Siostra#1.
– Mnie kuszą przedstawienia, w których moglibyśmy bezpośrednio zachęcać widzów do aborcji. Możemy na przykład zapłodnić in vitro kilka aktorek, oczywiście za ich zgodą, a potem przerwiemy te ciąże w spektaklu na żywo. Oczywiście zatrudnimy w tym celu wykwalifikowany personel medyczny.
Główna Siostra zastanawia się chwilę.
– Nie będzie dużo tych przedstawień, moja siostro…
– To prawda. Ale możemy wszystko zarejestrować na wideo, a potem udostępnić w sieci. Oczywiście za darmo.
– Tak, wtedy to ma sens. Dziękuję siostrze. Teraz to jest bardzo dobra koncepcja. Kupuję ją!
Brawa. Główna Siostra rozgląda się po zgromadzonych. Wstaje Siostra#2
– Możemy tworzyć wielkie plenerowe widowiska, niby ichnie, żeby zwabić na nie ludzi, uwięzić w zamkniętej przestrzeni, a potem „przypadkiem” podpalić.
Główna Siostra marszczy brwi.
– Głupi pomysł.
– Dlaczego?
– Bo jak już wszystkich spalimy, to kto będzie pracował i płacił podatki? O tym siostra nie pomyślała.
Siostra#2 smutna opada na fotel. Główna Siostra uśmiecha się do wszystkich zachęcająco.
– Kto jeszcze ma jakiś dobry, nośny pomysł?
Odpowiada jej cisza. Zebrani wiercą się na swoich miejscach.
– Tylko tyle macie do powiedzenia? Nie podoba mi się to. Ogłaszam półgodzinną przerwę! Po niej liczę na nowe liczne propozycje. Ja tak łatwo nie odpuszczę! Rozejść się!
Kurtyna opada.
39. Czas na dobrą promocję
Postaci:
Ksenia, przygasająca piosenkarka pop
Ady, jej menadżer
Ksenia i Adolf przy kolacji, raczą się daniami, trunkami i rozmawiają.
– Powiedz mi, Ady, czy to prawda, że Podsiadło tak strasznie się obłowił na swojej apostazji?
– Tak, koncerty i nowa płyta sprzedają się jak świeże bułeczki. Ale jaki to będzie miało rzeczywisty efekt, dowiemy się przy okazji kolejnej jego płyty, promowanej przez środek na pryszcze. Dowiemy się, co lepiej działa. A dlaczego o to pytasz, Kseniu?
– No bo też myślałam o podobnym chwycie reklamowym w marcu, kiedy wyjedzie moja płyta „Kawiarenki” z coverami Ireny Jarockiej.
Adolf przygląda się Kseni badawczo.
– Z tego, co mi wiadomo, ty nie jesteś ochrzczona i twoja noga nie postała w żadnym kościele.
– A kto to sprawdzi? Kiedy lansowałam poprzednią płytę poronieniami i aborcją, też nikt nie chciał ode mnie na to dowodów. A dobrze wiesz, że wszystko zmyśliłam.
– Wiem, bo sam ci to wtedy podpowiedziałem. O i trzeba przyznać, że to był strzał w dziesiątkę.
– Odkułam się po rozwodzie, to fakt. No, ale co teraz? Apostazja, tak jak u Podsiadły?
– Nie radziłbym ci tego. Śpiewasz dużo po weselach, często kościelnych. Śpiewasz kolędy i pastorałki.
– To prawda. Mogę stracić te zlecenia?
– Niewykluczone.
Ksenia patrzy Ady ‘go bezradnie.
– Ady, wymyśl coś, ty jesteś taki mądry.
Adolf zastanawia się.
– Możliwości, żeby zainteresować media głównego nurtu nie ma wiele. Apostazja, molestowanie przez księdza, mobbing w byłej pracy, hejt w szkole, zdradzający maż, nowy kochanek, aborcja, poronienie… Sporo z tych możliwości już wykorzystałaś przy okazji lansowania poprzednich płyt.
– Został mi właściwie nowy kochanek. Ale skąd go wziąć?
– Jak to skąd? Masz go przy sobie?
– Chciałbyś się ujawnić jako mój obecny?
– Czemu nie? Ja dla dobra sztuki zrobię wszystko. Mogę być nawet twoim kochankiem, byleby jak najwięcej osób kupiło twoją płytę.
– Jesteś kochany!
Ksenia rzuca się Adolfowi na szyję.
Kurtyna opada.