Paweł Jurek / NA ZIEMI I W TEATRZE. MINIATURY SCENICZNE (43-45). „KRĘCIMY SCENĘ SEKSU!”, „JAK SIOSTRY”, „LEKCJA WYCHOWAWCZA”.

43. Kręcimy Scenę Seksu!

Postaci:

Reżyserka Bogna, Aktorka Roma, Aktor Wojtek, Operator Kamery Jonasz, Dyrektorka Miriam, Cztery Zastępczynie Dyrektorki, Koordynator Komfortu, Koordynator Wiarygodności, Koordynator Pracy Artystycznej, Kierownik Literacki, Dwie Studentki Reżyserii oraz Tłumacz.

Wszyscy są zgromadzeni na scenie, głos zabiera reżyserka Bogna.

– Witam was wszystkich na kręceniu sceny, która będzie integralną częścią mojego najnowszego przedstawienia. Przedstawienie nie ma jeszcze tytułu ani scenariusza, albowiem chcę go oprzeć na moich snach, począwszy od dzisiaj. Sen, który mi się dzisiaj przyśnił, rozgrywał się w korporacji. To był mój pierwszy dzień pracy, a mój szef jak tylko mnie zobaczył, wezwał do swojego gabinetu i tam zgwałcił. Dzisiaj zainscenizujemy tę scenę razem z Romą i Wojtkiem, a wszystko nakręci Jeremiasz. Dbając o miłą atmosferę i przyjemność pracy, zaprosiłam na nagranie dyrektorkę teatru oraz jej cztery zastępczynie: Ewę, Hanię, Ifigenię i Alicję. Obecny jest z nami kierownik literacki Morfeusz, który będzie spisywał nasze improwizacje. Nad komfortem pracy Romy i Wojtka będą czuwać nasi Koordynatorzy: Lilo, Koordynator Komfortu. Hiacynta, Koordynatorka Wiarygodności oraz Marcin, Koordynator Pracy Artystycznej Teatru. Są też dzisiaj z nami dwie studentki reżyserii Akademii Teatralnej Galina i Nadia oraz tłumacz języka ukraińskiego – Rymko. Poproszę Lilo o przestawienia propozycji najbardziej komfortowego sposobu nagrania sceny.

– Moim zdaniem najlepiej sprawdzi się tutaj pozycja zwana popularnie „od tyłu”.

– Lilo, poprosimy o bardziej profesjonalny język!

– Dobrze, pani dyrektor. Przepraszam. Będzie to pozycja tylno-przednia, nakrywająca. Roma leży na biurku twarzą do nas, a Wojtek stoi za nią i wykonuje ruchy frakcyjne. To ustawienie sprawi, że aktorzy w ogóle nie będą odczuwali dyskomfortu. Prawda, Hiacynto?

– Zgadza się. Widz zobaczy przerażoną twarz Romy, a Wojtek będzie stał za nią w odległości minimum dwudziestu centymetrów i nie będą się w ogóle dotykać. Falować będzie tylko biust Romy.

– Ale Roma ma chyba zbyt małe piersi, żeby falowały?

– Tylko bez body shamingu proszę!

– Przepraszam Romę. Możemy jej założyć perukę i wtedy będą falowały jej włosy.

– Nie chcę grać w peruce!

– To tylko tutaj, przez kilka minut.

– A co z nagością?

– Jest w ogóle niepotrzebna. Roma będzie miało lekko podciągniętą spódnicę, a Wojtek opuszczone spodnie do kolan.

– We śnie mój szef szarpał mnie za piersi i ściskał sutki.

– Protestuję!

– Protest przyjęty. W naszej wersji Wojtek będzie myślał tyko o własnej przyjemności i czerpał ją z uprzedmiotowienia i upokorzenia Romy.

– Podoba mi się ta koncepcja.

– Czy wszystko jest jasne? No to kręcimy.

Roma nakłada perukę z długimi włosami i kładzie się na biurku twarzą do kamery, podciąga spódnicę. Wojtek staje za nią, opuszcza spodnie i wykonuje ruchy biodrami w przód i w tył, włosy Romy falują.

– Poproszę Wojtka o groźniejszy wyraz twarzy.

– Tak?

– Tak. Bardzo dziękuję.

– Stop! Wydaje mi się, że Wojtek przekroczył strefę komfortu Romy.

– Sprawdzimy. Wojtek, nie ruszaj się!

Lilo podchodzi z centymetrem i mierzy odległość między Wojtkiem a Romą.

– Zgadza się. Osiemnaście centymetrów! Wojtek przesuń się trochę do tyłu.

– OK.

Wojtek przesuwa się i udaje, że gwałci Romę. Wszyscy przypatrują się scenie krytycznie. Bogna jest zadowolona, pokazuje uniesiony w górę kciuk.

– Mamy to!

Rozlegają się brawa. Miriam podchodzi do Romy i Wojtka i patrzy na nich z troską.

– Jak się czujecie? Wszystko w porządku?

– Tak, jest OK. Nie wiem, po co jest ta scena, ale ja czuję się OK.

– Ja myślę tak samo. Jesteśmy małżeństwem od trzech lat i żadna strefa komfortu nie jest nam potrzebna. Ale OK!

– Brawo pani reżyser! I nasi koordynatorzy.

– Brawo!

Kurtyna opada.

44. Jak Siostry

Postaci:

Krystyna

Marianna

Piotruś

I

Krystyna wprowadza Mariannę do kawalerki – klitki, jakie mieściły się w blokach z lat 60. i 70. Kawalerka jest zaniedbana, a Marianna, ubrana biednie, ma małą walizką na kółkach.

– To, co zostało mi w spadku po mojej mamie. Oprócz wspomnień oczywiście. Nie mam na razie środków i siły na remont, ale chyba na początek może być.

– Ale co z czynszem? Będę musiała płacić?

– Na razie nie. Przeżywasz przecież traumę. Potem o tym porozmawiamy.

– Czyli kiedy?

– Jak staniesz na nogi. Na razie się niczym nie przejmuj i czuj jak u siebie.

Marianna ma łzy w oczach.

– Jesteś dla mnie taka dobra, Krysiu. Jak rodzona siostra.

Krystyna uśmiecha się.

II

Krystyna wchodzi do kawalerki i widzi siedzącą na podłodze Mariannę w tandetnych, ale nowych ciuszkach, całą we łzach. Krystyna pochyla się nad nią.

– Co się stało?

– Jestem głodna! Nie mam nic do jedzenia i nie mam pieniędzy!

– Mówiłaś, że dostałaś zasiłek?

– I dostałam. Ale nie wytrzymałam. Poszłam do Zary i kupiłam sobie to.

Pokazuje ciuchy na sobie.

– Tak dawno nie miałam nic nowego…

Krystyna pochyla się nad Marianną i głaszcze ją po włosach.

– Nie płacz. Należy ci się trochę przyjemności, po tym co przeszłaś. Chodź, zrobimy duże zakupy w Biedronce.

Marianna wstaje i patrzy na Krystynę prosząco.

– A mogłabyś mi wykupić karnet na siłownię? Widziałam, że jest na dole w bloku. Wzięłabym się za siebie, skoro mam już nowe cichy.

Krystyna uśmiecha się.

– Dobrze, kupię ci karnet.

– Całoroczny?

– Całoroczny.

Marianna wyściskuje Krystynę.

– Jaka ty jesteś dla mnie dobra, Krysiu. Jak rodzona siostra!

III

Marianna w obcisłym body stoi przed lustrem i robi sobie selfie. Do mieszkania wchodzi Krystyna z Piotrusiem.

– Poznaj mojego synka.

– Cześć, Piotruś. Podoba ci się ciocia Marianna?

Piotruś patrzy na Mariannę z ciekawością.

– Tak.

Marianna uśmiecha się do Krystyny.

– Polubił mnie, widzisz?

– To dobrze. Chciałabym go z tobą zostawić na parę godzin. Mam ciężki zabieg u dentysty.

– Nie ma sprawy. Mogę zostać z Piotrusiem, ale za godzinę biorę dwieście złotych…

Marianna wyciąga do Krystyny rękę. Krystyna patrzy na Mariannę zszokowana.

Kurtyna opada.

45. Lekcja Wychowawcza

Postaci:

Wychowawczyni Klasy

Michał

oraz inne Uczennice i inni Uczniowie (po 12 lat)

Wychowawczyni prowadzi lekcję, uśmiecha się przyjaźnie do uczniów.

– Na pewno z wielu was będzie miało dzieci…

Uczennice i Uczniowie obruszają się.

– Ja nie!

– Ja też nie!

– Ja zrobię aborcję!

– A ja in vitro!

– No to będziesz miała dziecko.

– Wcale nie! Urodzę dla kogoś.

Zgłasza się Michał, który wstaje.

– Ja chcę mieć dzieci, proszę pani.

Wychowawczyni uśmiecha się.

– Brawo Michał! Czy ktoś jeszcze?

Nikt się nie zgłasza. Wychowawczyni ciągnie dalej.

– Jeśli chcecie mieć dzieci i sami żyć długo, musicie dbać o planetę. Wiecie jaki mamy teraz kryzys?

– Wiemy! Klimatyczny!

– Brawo. Dlatego niewykluczone, że niedługo będziecie musieli jeść świerszcze, bo hodowla zwierząt za bardzo eksploatuje ziemię.

Znowu wstaje Michał.

– A co z warzywami?

– Hodowla warzyw też bardzo eksploatuje ziemię.

– A Internet nie eksploatuje?

– Internet jest nam potrzebny.

– Zdrowe jedzenie chyba też.

– Bez Internetu nie będziemy wiedzieli nic o świecie. Musimy wybrać.

Michał siada w ławce ze smutną miną.

– To ja chyba wolę nic nie wiedzieć.

Inni uczniowie śmieją się z niego.

Kurtyna opada.