Marzena Kuraś / RABARBAROWA I ROZRYWKOWA PREMIERA NA SCENIE RELAX W WARSZAWIE

fot. Twój Dziennik / Maciej Jagiełło

Na warszawskiej mapie teatralnej pojawił się nowym teatr – Scena Relax. Wystartowała w sierpniu tego roku, w reaktywowanym dawnym kultowym kinie Relax, w 2019 r. wpisanym do rejestru zabytków. Jedną z pierwszych premier teatru jest Tajemnica Tomka Sawyera. Ten musical, oparty na motywach popularnej młodzieżowej powieści Marka Twaina Przygody Tomka Sawyera z muzyką wybitnego bluesmana, wirtuoza harmonijki ustnej, twórcy Nocnej Zmiany Bluesa, Sławomira Wierzcholskiego z librettem i tekstami piosenek Jerzego Andrzeja Masłowskiego w reżyserii Antoniusza Dietziusa, to zgrabny, rodzinny spektakl, świetnie zagrany i wyśpiewany.

Z powieść Marka Twaina, napisanej w 1867 r., której pierwsze polskie wydanie ukazało się 1907, autor libretta zaczerpnął jedynie kilka wątków. Poznajemy głównego bohatera Tomka Sawyera, sierotę wychowywanego przez kochającą go, choć surową ciotkę Polly, jego przyjaciół Hucka Finna i Joe Harpera, a także dwie dziewczyny Tomka, Becky i Amy, z którymi wiąże się motyw pierwszej miłości bohatera. Poza tym Masłowski zdecydował się przede wszystkim wykorzystać wątek kryminalny, wokół którego zbudował fabułę musicalu. Tomek i Huck, będący świadkami morderstwa na cmentarzu, przerażeni i sparaliżowani lękiem nie wiedzą, co robić. Wspólna tajemnica buduje między nimi coraz mocniejszą więź, przyjaźń, ale także rozterkę, że o zbrodnię posądzona zostanie niewinna osoba. Ostatecznie Tomek zdobywa się na odwagę i wyznaje prawdę, którą Huck potwierdza. Największym marzeniem przyjaciół jest odnalezienie skarbu, który – jak głosiły opowieści – został przez piratów ukryty gdzieś w okolicy. Udaje się to Tomkowi, który natyka się na tajemniczą skrzynię w jaskini, gdzie zabrał ukochaną Becky. Zanim jednak skarb ów odkryje, przeżyją z dziewczyną chwile grozy, nie mogąc znaleźć wyjścia z poplątanych korytarzy. Skrzynia nie była jednak tą piracką, a pełną pieniędzy i złota skrzynią Blacka – zabójcy z cmentarza, który, jak się później okazało, także zabłądził w jaskini i nie mogąc znaleźć z niej wyjścia, zmarł z braku wody.

Książkowe przygody Tomka Sawyera mają miejsce w XIX wieku, w małym amerykańskim miasteczku nad rzeką Missisippi. Tamtejsze realia, raczej trudne do zrozumienia dla współczesnej młodzieży, zostały w musicalu, w warstwie muzycznej i treściowej, uwspółcześnione. Ponieważ w czasach, które opisywał Mark Twain nie było bluesa, Sławomir Wierzcholski postanowił napisać musical folkowy nawiązujący do twórczości amerykańskiego pieśniarza Woody’ego Guthriego, jednego z najbardziej znanych przedstawicieli subkultury hobo, charakterystycznej dla południowego i wschodniego folkloru amerykańskiego. Ale w muzyce Wierzcholskiego słychać także rocka, bluesa, pop, big beat czy typową muzykę musicalową. Teksty piosenek-songów Masłowskiego – lekkie, ironiczne, pełne uroku i humoru, ze znakomitą muzyką Wierzcholskiego w wykonaniu młodych aktorów, dobrych wokalnie, z prawidłową dykcją i wyraźną artykulacją, mają potencjał na musicalowe przeboje. Kreacje Macieja Dybowskiego (Tomek Sawyer), Karola Osentowskiego (Huck Finn), Arkadiusza Borzdyńskiego (Joe Harper), Danuty Błażejczyk (Ciotka), Katarzyny Kanabus (Becky) i Julii Szewczyk (Amy) stwarzają spójny obraz dramaturgiczny spektaklu. Songi przez nich wykonywane, duety, tercety czy partie chórowe, ze znakomitą choreografią i aranżacją podnoszą jakość przedstawienia. Nie można nie wspomnieć o równie dobrych rolach dwóch postaci negatywnych, Mr Blacka, granego przez Kamila Dominiaka i Muffiego Pottera przez Jacka Kopczyńskiego. Brawurowo wykonany przez Dominiaka, w mrocznej scenerii cmentarza, song o zemście, ukazuje jego duże możliwości wokalne i aktorskie. Także scena w sądzie z Danielem Mosiorem – sędzią robi wrażenie i warta jest odnotowania.

Prosta, jednolita stylistycznie dekoracja, przygotowana przez reżysera Antoniusza Dietziusa, umożliwia aktorom swobodę poruszania się na scenie, zwłaszcza w partiach tanecznych czy taneczno-wokalnych. W głębi sceny umiejscowiony został piętrowy, mały drewniany domek z werandą i schodami na górę. Z boku ustawiono jedynie ruchomy lekki płot i dwie, trzy drewniane skrzynki. Dekoracja niczym z obrazka XIX wiecznej powieści. Również kostiumy utrzymane zostały w XIX wiecznej amerykańskiej folkowej stylistyce. W zderzeniu ze współczesnymi tekstami libretta i songów oraz uwspółcześnioną warstwą obyczajowo-społeczną, spektakl pokazuje, że problemy młodych ludzi w XIX i XXI wieku, sprawy przyjaźni, miłości, znaczenia rodziny, lojalności, solidarności społecznej czy sprawiedliwości, są cały czas takie same.

Aranżacja przestrzeni (Bartosz Staszkiewicz) i choreografia (Arkadiusz Borzdyński) celnie wykorzystują piętrowość sceny, na której znajduje się pokój Tomka, gdzie, wraz z odwiedzającymi go Huckiem i Joe, aktorzy m.in. wykonują swój popisowy tercet, w którym wyśpiewują, co który z chłopców zrobi, gdy odnajdą już skarb i będą bogaci (jest to także utwór finałowy w wykonaniu całego zespołu).

Świetna koordynacja ruchowa i zgranie zespołu, przygotowanie i opracowanie wokalne (Adrianna Furmanik-Celejewska) i taneczne aktorów, dostosowana do lekkiej musicalowej formy choreografia, sprawna reżyseria, nastrojowe światła i efekty specjalne, stwarzają wart obejrzenia przez wszystkich, lubiących tę formę teatru, nasz rodzimy musical. Spektakl, pokazywany już w 2017 r. w Teatrze Miejskim w Lesznie (w innych kostiumach, tutaj Paulina Skowrońska, tam Aleksandra Szampruch, i z niewielkimi zmianami w obsadzie), na stołecznej scenie zyskał nowy blask i większy oddech.

Premierę Tajemnicy Tomka Sawyera, „rabarbarbarowo i rozrywkowo” – cytując słowa finałowego utworu – kończy, wraz z publicznością, na scenie swego nowego teatru, jego założycielka i szefowa Rady Programowej Beata Kawka.

Tajemnica Tomka Sawyera, musical w II aktach na podstawie powieści Marka Twaina. Libretto i teksty piosenek: Jerzy Andrzej Masłowski, muzyka i kier. muzyczne: Sławomir Wierzcholski, reżyseria i scenografia: Antoniusz Dietzius, aranżacje: Bartosz Staszkiewicz, choreografia: Arkadiusz Borzdyński, opracowanie wokalne: Adrianna Furmanik – Celejewska, reżyseria oświetlenia: Michał Piskorski, kostiumy: Paulina Skowrońska, współpraca scenograficzna: Andrzej Banach, Bartłomiej Szrubarek. Scena Relax, Warszawa, premiera 5 września 2020.