
2020 rok przyniósł wiele doświadczeń teatralnych w układzie innym niż scena-widownia. Po wiosennej klęsce urodzaju, dziesiątkach nie zawsze dobrze zrealizowanych zapisów przedstawień, pojawiła się w teatrze refleksja dotycząca potencjału i estetyki sztuk performatywnych przeżywanych w dystansie. Poszukiwanie nowych dróg w nieznanej formule doświadczania teatru niekiedy wiodło ku interesującym znaleziskom – innym razem na manowce. Twórcy teatralni zanurkowali w świat cyfrowy, rezygnując z analogowych rozwiązań i chyba zapominając o niegdysiejszych formalnych eksperymentach artystycznych. O jednym z nich, idealnym na groźne czasy pandemii, przypomniał amerykański zespół Tricklock Company, wykorzystując w produkcji Package Play niegdyś awangardowy, a obecnie sklasyczniały gest komunikacyjny.
Najpierw jest długie oczekiwanie na przesyłkę. To dziwny stan, od którego odwykliśmy w dobie światłowodowego Internetu i paczek, które – bywa – jednej nocy pokonują całą Polskę. Trasę zamówionej paczki można obserwować on-line: wysyłka w Albuquerque – dwa dni w Los Angeles – przylot do Cincinnati – chwila w Chicago – znowu Cincinnati… Zawiła trasa śladem dużych hubów pocztowych śledzona z Europy Wschodniej jest jak wirtualna podróż po miastach USA. Wielodniowe oczekiwanie traktować można jako rodzaj wprowadzenia do performatywnego doświadczenia, które obiecuje Package Play – oryginalne przedsięwzięcie, które do swojego odbiorcy dociera drogą pocztową (pomysł, tekst i wykonanie: Katie Farmin).

W skrzynce pocztowej pojawia się niewielka paczka. Na jej rozpakowanie, jak sugeruje e-mail od producentki (Bridget Dunne), dobrze wybrać moment, w którym jesteśmy w domu sami. Zwierzęta domowe, przyjaciele i rodzina na około pół godziny powinni zniknąć z przestrzeni życiowej, inne rozpraszacze należy wyłączyć. Dostarczony pocztą elektroniczną plik dźwiękowy – wykonywany po angielsku monolog Katie Farmin – ma poprowadzić nas przez doświadczenie, jakim jest Package Play.
Aktorka i pomysłodawczyni zwraca się wprost do słuchacza, w zaskakujący sposób realizując ideę działania artystycznego dla jednego odbiorcy. Jesteśmy proszeni o przyjrzenie się paczce, potrząśnięcie pudełkiem, otwarcie go. Wszystko odbywa się w rwanym rytmie: monolog zostawia przestrzeń do działania i zakłada pewne „dziury czasowe”, w których czynności mogą być podjęte. Nie imituje jednak dialogu. Można raczej odnieść wrażenie, że Farmin próbuje przewidzieć nasze zachowania i planuje własne uniwersalne reakcje głosowe.
Monolog miesza liryczne opowieści wspomnieniowe z wydawanymi odbiorcy poleceniami. Przechodząc od instrukcji do emocji, od banałów do osobistych zwierzeń, aktorka tylnymi drzwiami wprowadza intymną atmosferę, na którą w tradycyjnej sytuacji scenicznej nie byłoby miejsca. Teatralna sztuczność (ta od sztuki, ale i ta oznaczająca nieprawdziwość) znika w zdalnie doświadczanej produkcji, jej miejsce zajmuje siła oddziaływania płynąca ze współpracy odbiorcy z nagranym monologiem.
Farmin nie przybiera żadnej roli. Przeciwnie nawet, wydaje się dzielić osobistymi przeżyciami i prywatnymi refleksjami. Jednak dzięki wyczuwalnej strukturze monologu i jego uporządkowaniu nie mamy wrażenia obcowania z emocjonalnym, przemocowym ekshibicjonizmem. Płynny balans pomiędzy tym, co prywatne a tym, co artystycznie zakomponowane staje się dodatkowym walorem przedsięwzięcia.
Zaprogramowane doświadczenie sprytnie i na wielu polach wykorzystuje sytuację samotnego odbierania działania artystycznego. Farmin w monologu pyta o to, jak wygląda cierpliwość, gdy nikt nie patrzy albo namawia do zachowań, na które w większym towarzystwie odbiorca nie miałby odwagi. Innym razem niespodziewane echo w nagraniu poszerza znaczenie wypowiedzianych słów (dźwięk: Aaron Hendren). Widz jest zachęcany do uruchomienia sfery prywatnej, skłaniany do autorefleksji na zasadach innych niż w tradycyjnej percepcji dzieła. Jednocześnie Package Play w żaden sposób nie wchodzi w intymność czy prywatność odbiorcy. Monolog steruje uwagą, nakłania do introspekcji i niepostrzeżenie przeistacza odbiorcę we współtwórcę działania, wszystko to jednak odbywa się z godnym docenienia i odnotowania poszanowaniem granic.
Odkrywczemu odwołaniu Package Play do sztuki poczty daleko na szczęście do epigońskiego naśladownictwa. Działanie korzysta równolegle z dwóch kanałów komunikacyjnych, inna część dociera do nas pocztą fizyczną, inna – elektroniczną. Ostatecznie zaś od odbiorcy zależy, czy i w jaki sposób weźmie udział w przygodzie (działaniu? performansie?) z doręczoną z Albuquerque przesyłką. Właśnie – przygodzie: może to najbardziej precyzyjne określenie gatunku, w jakim mieści się przedsięwzięcie Tricklock Company.
Package Play została nominowana do 2021 Drama League Award, prestiżowej amerykańskiej nagrody teatralnej, w kategorii Outstanding Interactive or Socially-Distanced Theater (Najlepszy spektakl interaktywny lub zrealizowany w dystansie społecznym) jako jedno z siedmiu przedsięwzięć ze Stanów Zjednoczonych. Ogłoszenie wyników nastąpi 21 maja 2021. Do tego czasu można zamawiać Package Play przez stronę internetową: http://www.tricklock.com/packageplay/ Przesyłka wysyłana jest bezpłatnie.
Można okazać wsparcie finansowe zespołowi. Pieniądze pomogą spłacić zaciągnięte przez pandemię zobowiązania: w marcu 2020 przerwano 20. edycję Revolutions Theatre Festival, międzynarodowego festiwalu teatralnego prowadzonego przez Tricklock Company. Zapaść budżetowa związana z zerwaniem wydarzenia i kosztami produkcyjnymi sprawiła, że Tricklock Company zakończył działalność, na pożegnanie proponując Package Play. Ze względu na nominację do Drama League Award artyści postanowili na krótko wznowić pracę i wrócić do rozprowadzania po świecie kolejnych egzemplarzy Package Play.
Package Play, tekst i wykonanie: Katie Farmin, dźwięk: Aaron Hendren, produkcja i koordynacja: Bridget Dunne. Tricklock Company (Albuquerque, Nowy Meksyk, USA). Premiera: sierpień 2020.