Od Redakcji 113(166) czyli posezonowe remanenty.

Po krótkiej przerwie urlopowej powracamy, publikując felieton, zapowiedź oraz trzy recenzje przedstawień stanowiących dopełnienie sezonu 2021/22.

Najbardziej oczekiwane jest zapewne sprawozdanie z premiery Amadeusza Petera Shaffera w Teatrze Dramatycznym miasta stołecznego Warszawy, ostatniej za dyrekcji Tadeusza Słobodzianka. O spektaklu w reżyserii Anny Wieczur pisze się w samych superlatywach albo go demonstracyjnie przemilcza, w zależności od stosunku do dyrektora. Wyjątkiem potwierdzającym regułę była recenzja oskarżająca Słobodzianka o propagowanie seksizmu. Wielu było zaskoczonych tym tekstem prezentowanego jako aktora absolwenta progresywnej Wiedzy o teatrze – w tym jeden z wykładowców owego wydziału – jakby zrewidowany program tego wydziału na AT pozostawał bez wpływu na sposób myślenia i opinie studentów. Ale jakoś nikt nie zareagował, gdy w branżowym periodyku w omówieniu Kwartetów otwockich Słobodzianek okazał się, według słów autora, apologetą zbrodni Stalina, a nawet Putina.

Z nadzieją czekano też na farsę Michaela Frayna Czego nie widać, zainscenizowaną przez Jana Klatę w Teatrze Wybrzeże na Scenie Kameralnej w Sopocie, w kontekście zarówno środowiskowych antagonizmów, jak i napaści Rosji na Ukrainę. W spektaklu tym reżyser obdarzony rysami Klaty napomyka autoironicznie, że w Zabrzu realizuje przedstawienie Makbet. Szczątki. Lecz w 2016 właśnie Makbeta wystawił Klata w stolicy Rosji Putina. Po powrocie z Moskwy Klata udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej” i ten sam dziennikarz, który obecnie zarzucił Słobodziankowi rusofilstwo, zadał pytanie: „Jak się panu reżyserowało Makbeta w Teatrze MChAT, 700 metrów od Kremla?”. Klata odparł, że było to dla niego doświadczenie ekscytujące, więc obecnie, zapewne w ramach samokrytyki, demonstruje w farsie Frayna swój negatywny stosunek do Putina.

Recenzujemy też zaprezentowaną w Gdyni, w czerwcu, kolejną – po omawianym już przez naszą recenzentkę Sanatorium – cześć projektu tamtejszych z zespołów offowych Odyseja Schulzowska 2022. Tym razem jest to spektakl Stajni Pegaza Dojrzeć do dzieciństwa na motywach Wiosny, Księgi i Genialnej epoki Schulza.

Felieton Marka Kochana Nowy Wspaniały Ślub jest recenzją wyimaginowanej koprodukcji Teatru Polskiego i Dramatycznego w Warszawie, nawiązującej do dramatu Witolda Gombrowicza i Wesela Stanisława Wyspiańskiego, a toczącej się w kręgu współczesnych celebrytów i poniekąd z ich udziałem. Inspiracją dla Kochana był ostatni warszawski spektakl przyszłej dyrektorki Dramatycznego, powstały jeszcze w warszawskim Teatrze Polskim: M.G. , którego bohaterką jest znana restauratorka i gwiazda komercyjnej stacji telewizyjnej.

W Zapowiedziach zaś zaproszenie na Cztery Ballady Adama czyli spektakl Teatru Kropka Theatre, który będzie można zobaczyć w bardzo malowniczym miejscu, czyli w tzw. Piwnicy Marysieńki. Przedstawienie, oparte na Romantyczności, Rybce, Świteziance i Liliach, powstało w ramach Roku Romantyzmu ogłoszonego z okazji obchodów dwustulecia wydania Ballad i romansów Mickiewicza, których elementem będzie ich Narodowe Czytanie na początku września.

rw.